Zawiodla... (i pewnie nie po raz ostatni :) - otoz dowiedzielismy sie dzisiaj, ze bedziemy mieli mala dziope. :)) Na poczatku nie chciala sie nam pokazac, (wcale jej sie nie dziwie skoro przez 20 tygodni mowilismy do niej "Maly", takze miala prawo sie obrazic ;), ale pod koniec badania machnela reka i sie odwrocila. :)) Rybka rosnie, jest zdrowa jak rydz - a to tak naprawde najwazniejsze, serducho jej wali jak opetane i wiercipieta straszna. A i wyglada na to, ze niecierpliwa jak mama, bo ustawila sie juz glowa w dol (jakby sie jej do czegos spieszylo ;).
Stef To-be's zastanawial sie ostatnio, dlaczego ja taka dozarta sie zrobilam, takze ma juz odpowiedz - teraz my sa dwie. :))
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz