Spoko loko - jak na razie we wszystko sie mieszcze. :) Jedynie brzuchol zaczyna sie uwypuklac wiec w pracy rozpinam galoty i uzywam gumki recepturki (jaki sprytny wynalazek...). Ale dlugo tak nie pociagne wiec zamowilam juz spodnie w Gap’ie.
Update:
Spodnie przyszly – udany zakup, sztrzal w dziesiatke. Grunt to moc czuc sie wygodnie jak przychodzi siedziec za biurkiem do 10 godzin dziennie.
piątek, stycznia 01, 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)