Przydzedl czas na kolejne wzbogacenie garderoby o kluczowe elementy ubioru odpowiadajace mojemu terazniejszemu rozmiarowi – o tak, nie da sie ukryc powiekszam sie z tygodnia na tydzien. A i jeans’iakow jak nie mialam tak dalej nie mam...
Otoz okazalo sie, ze zamowilam ZA male – no zesz, jasna ciasna... myslalam, ze jak zamowie w tym samym rozmiarze co spodnie w ktorych chodze do roboty, to nie bedzie problemu. Troszke sie przeliczylam, zdaza sie. Zwrocilam, zamowilam rozmiar wieksze i znowu za MALE – jak ja nie cierpie zamawiac jeans’ow przez internet...
No coz, weekend akurat zapowiada sie deszczowo-pluchowo-barowy wiec w sam raz na szalenstwo zakupowe.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz